• Wpisów: 94
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 21:13
  • Licznik odwiedzin: 11 301 / 390 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
kiczowatatandeta
 
Zapraszam na mojego nowego bloga, na którym znaleźć możecie kartki okolicznościowe w stylu retro i nie tylko:) Oczywiście nie porzucam prowadzenia bloga na pingerze:)

www.retrokartki.blogspot.com

Oto kilka moich prac:
 

kiczowatatandeta
 
Ok, ogarnęłam się trochę po traumatycznym dniu, w którym to postanowiłam zostać blondynką. Oczywiście nie skończyło się na 6 rozjaśniaczach i jednej piance. Z koloru byłam niezadowolona, więc pofarbowałam jeszcze raz. Uprzedzam pytania-włosy jeszcze mam, o dziwo nawet neiźle się trzymają. To będzie taka mini fotorelacja. Oczywiście nie pomyślałam by zrobić zdjęcie przed farbowaniem, ale to będzie dobra okazja by pochwalić się swoim kociakiem. To jedno z ostatnich zdjęć przed farbowaniem. Jak widać były baardzo ciemne. No to po kolei:
  • awatar sajuri: efekt końcowy -bardzo fajny, naturalny kolorek..ja pewnie byłabym łysa po tylu rozjaśnianiach :)
  • awatar Ms. Blonde ♥: teraz jest IDEALNIE :)
  • awatar iggy: niemozliwe :) że włosów nie straciłaś ;D efekt dość naturalny wyszedł niczym od fryzjera :)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kiczowatatandeta
 
Jestem geniuszem. Prawie cały dzień spędziłam rozjaśniając i farbując włosy aby zejść z ciemnego kasztanu do jasnego blondu. Jestem zmęczona, boli mnie głowa, moje włosy schną po ostatniej na dziś farbie. Zużyłam 6 opakowań rozjaśniacza i jedną farbę w piance. Przeszłam etapy od tęczy biało-pomarańczowo-brązowej, przez kurczaka aż do stanu obecnego po czym stwierdziłam, że w sumie to chyba wcale nie chciałam tego blondu. Miałam sobie poprawić humor a wyszło jak zwykle...
  • awatar moshi-moshi: w 1 dzień farbowałaś 6 razy ?:O jak ja farbowalam 2 razy w ciagu jednego dnia, to kolor wcale mi się nie zmienił, tylko sobie ranę na głowie zrobiłam :/ Poza tym ja uważam, że Tobie bardziej pasują właśnie kasztanowe włosy :)
  • awatar Mała_Mi_: Nie 6 razy... Raz 4 rozjaśniacze, drugi 2 rozjaśniacze, potem farba i dziś rano kolejna. Ostatcznie trochę przyciemnilam, bo źle się czułam w takim jasnym... Teraz są takie popielato-blondowe...
  • awatar Arachidowa Arachne: No i jak nastrój i kolor po dwóch dniach?
Pokaż wszystkie (3) ›
 

kiczowatatandeta
 
Biorę udział w rozdaniu u Margariitki:)
margii8.pinger.pl/m/12322431/rozdanie-u-margariitki
 

kiczowatatandeta
 
OBRONIONO! Miało być lepiej, spodziewałam się więcej, może wyda się to głupie, ale po otrzymaniu oceny 4+ przeżyłam  mini załamanie nerwowe. Trochę mi przeszło, więc ruszam dalej, muszę zdecydować co robić ze swoim życiem. Dopiero teraz zauważyłam, że podczas obrony stuknął mi roczek na blogu. Z tej okazji- wszystkiego najlepszego Mała Mi :* Mam kilka zaległych DIY do pokazania i kilka pomysłów na nowe, jak tylko się trochę ogarnę oczekujcie nowych wpisów. Póki co życzę wszystkim powodzenia na egzaminach.Trzymam kciuki:)
  • awatar Arachidowa Arachne: Dla nas jesteś na szóstkę :) Rozwijaj żagle i ruszaj w życie, niech dobre wiatry wiodą Cię do szczęśliwych portów :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

kiczowatatandeta
 
Dziś obrona. Trzymajcie kciuki:)
 

kiczowatatandeta
 
Zachęcona pozytywnymi opiniami postanowiłam wypróbować chińskie bańki jako narzędzie walki z cellulitem. O bańkach zapewne większość już słyszała, więc nie będę zanudzać opisami. Dodam tylko, że do "bańkowania" używam najtańszej oliwki dla dzieci z rossmana, a po zabiegu, który robię co drugi dzień wmasowuje serum z bielendy, z serii skórka pomarańczowa-rozgrzewający. Przyznam, że grzeje jak ogień piekielny i mam głęboką nadzieję, że wytapia grudy tłuszczu bez żadnej litości. Póki co zauważyłam, że dobrze mi służą te eksperymenty, skóra jakaś taka fajniejsza a i efekty już widać. Co prawda na razie nie próbują mnie zwerbować do Victoria's secret, ale to zapewne się zmieni za kilka dni;p Jeśli nie wierzycie w takie cuda to warto o siebie zadbać przed latem chociażby ze względu na samopoczucie i fakt robienia czegoś tylko dla siebie. Mi jakoś tak lepiej z tą myślą:)
Miłego dnia:)
 

kiczowatatandeta
 
 Najważniejszym wydarzeniem ostatnich dni jest pojawienie się w naszym domu maleńkiej lokatorki, której na imię daliśmy Neska. Neska jest liliowym kotem brytyjskim, a jej największym i najukochańszym hobby jest spanie w dziwnych pozycjach, w dziwnych miejscach;p


 Poza szyciem i zabawieniem Neski zajmuje się ostatnio robieniem modelu mojej toaletki. Praca pisemna już oddana, a za kilka tygodni obrona. W tą sobotę odbywa się zjazd w mojej nowej szkole, zostanę informatykiem;p Konkretnie grafikiem komputerowym:)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kiczowatatandeta
 
Dawno nie wrzucałam moich DIY związanych z szyciem. Wszystko to z winy maszyny, która jest lekko mówiąc zawodna, być może wynika to też z braku pewnej podstawowej wiedzy z mojej strony, jetsem w końcu samoukiem. Na szczęście trafiłam na ogromną promocję w tesco. Maszyna do szycia przeceniona z 210 zł na jedyne 39,99. Owocem tej promocji jest koszulka ozdobiona modnym ostatnio motywem panterkowego krzyża (panterka pochodzi ze zdobycznego szalika) a także miętowa spódniczka bandażowa ozdobiona atrapa zamka błyskawicznego. Wykonana z kawałka materiału, który pochodził z męskiego T-shirta. Wiem, że daleko do ideału, ale na chwilę obecną jestem w miarę zadowolona, jako że maszyna jest zupełnie inna od poprzedniej. Dopiero przy ustawieniach, którym wykonałam dwa ostatnie ściegi zorientowałam się, że nitka zrywa się z powodu, źle nawiniętej nici na szpulę... Teraz będzie już tylko lepiej:)
Pokaż wszystkie (6) ›
 

kiczowatatandeta
 
  Jaka jest pierwsza rzecz jakiej mama uczy swoje maleństwo zaraz po postawieniu pierwszego, niezdarnego kroku? "Nie rozmawiaj z nieznajomymi!". Potem jest historia z morałem, w którym zła Baba Jaga (albo inna poczwara) przekupiła dziecko słodyczami a potem porwała. Tak więc już na starcie jesteśmy uczeni czujności i nieprzekupności. A co jeśli dziecko zostanie pozbawione tej krótkiej lekcji? Co jeśli uczone jest czegoś zupełnie odwrotnego?

Pierwsze kroki.
  Wolontariatem w domu dziecka zajęłam się wraz z przyjaciółką już na samym początku w liceum, czyli dobre parę lat temu. Pierwszy raz miał być takim jakby rozeznaniem, sprawdzeniem czy podołamy. Pierwsze wejście do bawialni maluchów... 3 sekundy rozeznania-tyle zajęło bandzie dwulatków przemierzenie długości bawialni z okrzykiem "cioociaaaa!", następnie rzucenie się w ramiona i uczepienie nogawek i czego tylko się dało. Słodkie prawda? Ale czy jakakolwiek matka chciałaby aby jej dziecko rzucało się na każdego dorosłego? Obce osoby, których nie znamy i nie znamy ich intencji?

Przytulanie.
  To nie jest tylko kwestia ufności, to także przemożna potrzeba bliskości i przytulenia, poświęcenia uwagi. Podczas zabawy dochodziło niejednokrotnie do ciągnięcia za włosy albo szczypania podczas walki o uwagę opiekunek lub wolontariuszy. Nie ma się czemu dziwić, kilkanaścioro szkrabów i tylko dwie opiekunki. Pod żadnym pozorem nie nosimy dzieci na rękach-pierwsza zasada, której nas uczono. Dlaczego? To proste! Bo się przyzwyczają!
Normalnie pierwsze słowo dziecka to :mama, tata, ewentualnie baba. Jakie jest pierwsze sformułowanie, które można usłyszeć od dziecka wychowującego się w domu dziecka?
"A ja?"
Zabierasz jedno dziecko na dwór-"A ja"?, rozdajesz kanapki- "A ja?", przytulasz jedno, drugie mówi "A ja?". To brak posiadania czegoś co należy wyłącznie do niego, uczone są dzielenia się wszystkim co mają.

Jedzenie.
  Jak wiemy dzieci potrafią strasznie marudzić i grymasić podczas jedzenia, jedne nie lubią sera, inne kiełbaski, jeszcze inne lubią tylko jajka. Nie w domu dziecka. Tu wszystkie dostają to samo, jak nie zjedzą to będą głodne. Czasem ze łzami w oczach ale jadły...

Łazienka.
  Wiecie jaki jest dzienny przydział pampersów na jedno dziecko w DD? Dwie sztuki! Jeśli dziecko zrobi kupkę 3 razy to musi liczyć na to, że jakiś jego mały kumpel z grupy zrobi tylko jedną. Wówczas jego pampers zostanie w czynie społecznym przekazany małemu nieszczęśnikowi, który pod tym względem miał gorszy dzień. Co jeśli na obiad była fasolka? Jeśli, nie ma już pampersów dziecko zostaje zapakowane w tetrową pieluchę i owinięte ceratą. Oczywiście nie jestem przeciwniczka tej ekologicznej metody. Tylko, że tetra zobowiązuje do częstego doglądania, a na to nie ma czasu, gdy wokół biega tyle dzieci. Najczęściej kończy się to smarowaniem odparzeń i jest to niestety codziennością.
A przed kąpielą? Wszystkie dzieci zostają posadzone na nocnikach w łazience i siedzą póki nie zrobią siusiu albo kupki. Jeśli chwile wcześniej zrobiły w pieluchę to niestety... Siedzą aż im się zachce. Dzieci oczywiście znalazły sposób na nudę-wyścigi na nocnikach. Ściganie z zawartością nocnika bywa czasem niebezpieczne, ale cóż... adrenalina uzależnia. Gdy po dłuższym czasie uda się coś wydusić  szczęśliwe dziecko wstaje i krzyczy "juuuż", po czym dotyka rączkami podłogi i czeka na wytarcie słusznych miejsc. Potem ustawia się kolejka maluchów z czerwonymi, wysiedzianymi kółkami na pupach i czekają na swoją kolej podczas kąpieli.
Prysznic, pieluszka, dużo kremu z witaminą A na pupy i na buzie, piżamka i do bawialni na wieczorynkę. Trudno jest mi sobie wyobrazić ile czasu zajmuje to jednej osobie, we trzy lub cztery zajmowało to około godziny-są trzy wanienki. Człowiek po takim dniu wychodzi wyczerpany ale także usatysfakcjonowany.

Nie chodzi mi o oskarżanie kogokolwiek, to wina systemu- za mało opiekunek, pampersów i godzin w ciągu dnia. Mogę jedynie zachęcać do wolontariatu-to naprawdę fajne zajęcie i chyba najwdzięczniejsze pod słońcem. Problemy takie jak te opisane w artykule
interia360.pl/(…)gorzka-prawda-o-domach-dziecka…
rodzą się właśnie z braku takich podstawowych kwestii jak odrobina uwagi, przytulenie czy kwestia posiadania czegoś co będzie tylko w wyłącznie należało do nas.
  • awatar moshi-moshi: To bardzo smutne:( Biedne dzieci. Oby się kiedy coś zmieniło na lepsze w tych domach dziecka....
  • awatar Arachidowa Arachne: Już Cię lubię :)
  • awatar karolajna: Jakie to prawdziwe niestety... zapomniałaś jeszcze dodać o walce o mleko niedopite przez młodsze dzieci... brakuje mi tych maluchów :(
Pokaż wszystkie (4) ›